Magia ochronna to rodzaj
praktyki stosowany od dawien dawna. Stosuję się ją w celu zapewnienia nam
ochrony tej fizycznej, materialnej, mentalnej, energetycznej, emocjonalnej.
Dawniej takie praktyki były przekazywane z pokolenia na pokolenie w różnych kulturach.
Z tego tytułu na przestrzeni lat
powstało wiele historii , mitów oraz legend
przekazywane z ust do ust. Dziś nasze młode pokolenie ma dostęp do
informacji na ten temat chociażby z książek, Internetu, kursów. A co my Młode Wiedźmy wiemy na temat Magii
Ochronnej może na początek opowiem wam o Szałwii
z łacińskiego Salvus – zdrowie oraz
jaką rolę odgrywa w Magii Ochronnej. Zagłębiając
się w temat dowiedziałam się że mamy aż 30 jej odmian z różnych zakątków
świata. Sama szałwia ma szeroki zakres swoich dobroczynnych właściwości stosuje się ją nadal w medycynie naturalnej, kosmetyce w kuchni . Z nieznanych lądów trafiła do Europy, a może
już tam była któż to może wiedzieć. Najstarsze wzmianki mówią iż Grecy , Rzymianie
stosowali ją jako lekarstwo na problemy ze wzrokiem, utratę pamięci (Choroba
Alzheimera to by się zgadzało bo faktycznie pobudza pamięć, gdy zrobimy sobie
kąpiel z olejkiem z Szałwii polecam przeczytać książkę „Aktywuj pełną moc
mózgu” David Perlmutter, Alberto Villoldo str: 244) leczyła gardło, poprawiała
pracę układu trawiennego, goiła rany. W czasach średniowiecza szałwię stosowano
w celach leczniczych: lek na przeziębienia, gorączkę, padaczkę, choroby wątroby
czy bólu zębów. Była też afrodyzjakiem na przedłużenie życia tak uważali
Arabscy medycy. Szamani oraz Wiedźmy takie jak My używamy jej do praktyk magicznych, rytuałów.
Biała Szałwia (Salvia Apiana) pochodzi z naturalnych siedlisk położonych w górach Arizony, bardzo daleko
prawda?... Ponoć zbierana jest w sposób zrównoważony by nie zaszkodzić
ekosystemowi tamtejszych stron. Jest
moją ulubioną szałwią, gładką w dotyku o wyrazistym zapachu gdzie człowiek może
na chwile poczuć słońce, piaszczystą ziemię pod stopami lub wyobrazić sobie jak
pada deszcz, a po jej aksamitnych listkach spływa woda…. Używam jej do
oczyszczania pomieszczeń, siebie, bliskich, przedmiotów, zwierząt, emocji, odpędzania
złych mocy, a nawet moich roślin. Ta szałwia ma też działanie przyciągające jej
woń jest silna, pobudzająca zachęcająca do dalszego działania. Każdy może
spróbować i przetestować jej działanie, uważam że warto zaufać w tej kwestii
swojej intuicji. Czy, czynie jakieś specjalne przygotowania w celu palenia
szałwii? Tak… Z mojego osobistego
doświadczenia warto też zabrać się za małe porządki np.: odkurzanie, układanie
w szafach, sprzątanie pomieszczenia w piwnicy, pozbywamy się jednocześnie brudu
i nagromadzenia gratów. Możemy też zadbać o naszą ulubioną biżuterię
odświeżając ją ( w wodzie z solą morską, ostatnio hot jest sól himalajska). Możemy przygotować sobie też kąpiel przed
przystąpieniem do ceremonii.
Przepis na kąpiel :
-
soda oczyszczona 3/4łyżki
- olejek z szałwii dostępny na rynku
- sól morska
Potraktujmy ten czas swój magicznie… To nasza
przestrzeń więc warto zatrzymać się na chwile i pobyć w każdym pomieszczeniu… Zastanowić się co chcemy uzyskać poprzez ten
rytuał? Co zostawiamy, czego się pozbywamy? …
O czym powinniśmy pamiętać:
- Szałwia ( mamy do wyboru gałązki lub już przygotowana miotełkę)
- Używam zapałek ponieważ lubię sama wywołać ogień, chociaż inni używają zapalniczki, by nie było siarki ;-)
- Należy przygotować spodek, ponieważ paląca się szałwia spada na podłogę, a jak wiemy nie po to sprzątamy by się z powrotem nam nabrudziło ;-)
- Nie zapominajmy o INTENCJI – jest ważną częścią
- Działajmy Intuicyjnie każdy wypracuje w tej kwestii swoją własną praktykę
- Omiatamy siebie łącznie ze stopami, niech nas prowadzi nasza własna intuicja czas tu nie gra roli.
- Niektórzy tworzą nastrój i puszczają relaksacyjną muzykę ja od czasu do czasu ;-)
- Świece są ważnym elementem – można zapalić gdy robimy to nocą tworzy się teatr na naszych oczach warto….
- Przystępujemy do swojej własnej ceremonii ;-)
Okadzamy najpierw siebie ruchem w kierunku wskazówek zegara( są II szkoły kręcenia moja pierwsza, a II w drugą stronę czyli tak jak byśmy cofali zegar do tyłu jest przyjęte że ruch w lewo jest oczyszczający - wykręcasz to z czego się oczyszczasz tak jak śrubę ), poświęcamy czas na okadzenie głowy szczególnie i po kolei schodzimy w dół ( poczujesz sama/sam -ręka twoja jest twoim błogosławieństwem siebie i twojej przestrzeni, przedmiotów. Możesz użyć specjalnych słów: Oczyszczam i błogosławię temu miejscu, sobie, przedmiotom, myślom itp… można błyskawicznie pozbyć się różnych chorób, energii, niechcianych myśli, emocji, zakończenia starych spraw.
- Przechodzimy z pomieszczenia do pomieszczenia (drzwi są ważną częścią domu proponuje skupić na nich swoją uwagę) pamiętajmy o klamkach by je okrążyć parę razy. Gdyż to jest element który dotykamy najczęściej w swoim domu i kolejno gdzie nas poniesie… Powodzenia.
- Pamiętajmy lęk to tylko lęk – miałam pewny przypadek jak kobieta pytała mnie czy to bezpieczne. Czułam że się boi. Moja odpowiedz w tamtym czasie brzmiała: że nie ma czego się bać, lęk jest naturalny. To co znane jest bezpieczne, to co nieznane napawa nas irracjonalnym lekiem, wiem o tym bo sama często gęsto popadałam w taką lekka delirkę. Warto się odważyć nawet gdy grozi to inkwizycją ;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz