sobota, 14 września 2013

Kowboje


Dziś chciała bym Wam na tyle, na ile potrafię przekazać dość istotne informacje odnośnie:
Życia, doświadczeń, rodziny, kolegów, koleżanek, grupy, szkoły itp… , a do tego Celu posłuży Mi książka Maontiego Robertsa ,, Człowiek Który Słucha Koni”.
Polecam tę lekturę szczególnie tym osobom które, mają za sobą dość silnie ,,nacechowany bagaż doświadczeń” ( bolesne traumatyczne doświadczenia z którymi po przeczytaniu właśnie tej lektury wspaniale sobie poradzicie oraz zobaczycie nowe oblicze, zarówno siebie samych jak i otoczenia).  Autor opowiada o swoich doświadczeniach w poszczególnych okresach swojego życia, gdzie dorastał, jakich miał rodziców, czym się zajmował co odkrył itp…
Metody którymi się posługuje można z powodzeniem zastosować w życiu z samym sobą, ludźmi z którymi jesteśmy związani. Mało tego uczy nas, hartuję i ciało, umysł, ducha…
W takcie czytania proszę o chwilę refleksji dla siebie: nad swoim przeszłym, obecnym życiem.
To podróż, gdzie stajecie się Kowbojem - nie potrzebujecie do tego konia, kowbojek, czy kapelusza.  
Proponuje też Wam wziąć kartkę, długopis do ręki i napisać własne opowiadanie o przeszłości, teraźniejszości.  Za jakiś czas przeczytajcie je jeszcze raz...  



 

Przyciąganie


Dziś mam dla Was zabawne ćwiczenie :
Nauka Przyciągania

Możesz wykonywać je w grupie lub samemu.
Polecam potraktować to w formie zabawy, by pojawił się uśmiech na twarzy nie tylko twój…
może nawet twojego dziecka.

Potrzebujemy:
- łyżeczkę metalową
- twoją głowę
- Twoją wyobraźnię

Następnie przykładamy łyżeczkę do suchego czoła, tak by Tobie było wygodnie.
Bierzesz swoją rękę i odpowiedni Twój własny palec.
Naciskasz delikatnie na łyżeczkę w odpowiednim dla ciebie miejscu do czoła.
Poczujesz sama/ sam które to miejsce jest.

Wyobraźnia ( tu sobie dowolnie wyobrażasz np. że łyżeczka się sama przykleja do czoła i trzyma, lub że jest przyklejona na klej, czy gumę do żucia. Ja wyobrażam sobie że mój umysł sam ją trzyma, wsysa)

Możesz przy tym ćwiczeniu wykonywać relaksacyjne oddechy.
Skup się.
Po jakiejś dosłownie chwili kiedy poczujesz że już się przykleiła puszczasz palec.

Na początku ,,może" Ci spaść, ale nie zrażaj się tym ponieważ Uda Ci się ;-)

Następnie gdy opanujesz to zadanie: możesz spróbować z widelcem, potem z patelnią ;-) powodzenia. Czas operacyjny 2 minuty ;-) żartuję, a może nie.


                          Mi/Nam się udało to dlaczego Tobie ma się nie udać?

Jak opanujesz tak proste ćwiczenie to tak, czy tak sięgniesz po więcej…
I to już nie będzie łyżeczka ....