sobota, 27 lipca 2013

OPOWIEŚCI O KAMIENIACH cz.1



      Dziś chciałam zaprosić Cię abyś wkroczyła do Krainy Kryształów i Minerałów.  Gdy wykonasz już pierwszy krok urzeknie Cię ich piękno, magia, subtelne energie, znajdziesz tu nowych przyjaciół, którzy pomogą w każdej sytuacji.  Wspomogą rozwój twoich talentów, pokonać słabości, dodadzą energii do działania, podniosą na duchu, zainspirują do nowych projektów i wyzwań, poprowadzą i otoczą opieka.
Czy chcesz przyciągnąć miłość do swego życia, znaleźć nową pracę, poprawić sytuację materialną, wspomóc zdrowie oraz zapobiegać drobnym dolegliwościom, tu z pomocą przychodzą kryształy.

 




Jak wybrać dla siebie odpowiedni kryształ?

Najlepiej zdać się na intuicję, ona najlepiej doradzi. Jeśli masz możliwość wybrać się do sklepu z kryształami, warto obejrzeć każdy kamień, dotknąć, zwróćcie uwagę na kształt, kolor, to co zobaczysz wewnątrz kamienia. Z którym czujesz się dobrze, który „ pasuje do ręki „
Jeśli jesteś nie zdecydowana, na początek polecam kryształ górski, wspaniale sprawdza się jako kamień osobisty. Oczyści ze stresu i złych emocji, wzmocni, sprowadzi dobre samopoczucie, doda energii.


Gdy już wybierzemy kamień, pierwszą czynnością powinno być jego oczyszczenie. Jest kilka prostych sposobów:

* umycie pod bieżącą wodą
* okadzić kryształ dymem z ziół: białej szałwi, cedru, jałowca
* wystawienie na działanie promieni słoneczny – kamień oczyszczą się i doenergetyzuje
*  i sposób jeśli nie mamy możliwości wykonania żadnego z powyższych, dmuchamy na kamień z intencją jego oczyszczenia


Po oczyszczeniu kryształ jest gotowy do pracy, jeśli chcemy używać go tylko do konkretnego celu, aby zawęzić  i odpowiednio skierować jego energię – programujemy kamień.
Trzymając kamień w ręku skupiamy się na zadaniu jakie chcemy aby spełniał kryształ. Łączymy się duchowo z kamieniem i wypowiadamy odpowiednią formułę np.: „ moją intencją jest aby ten kamień pomagał mi w leczeniu bólów głowy” – powtarzamy tak 2-3 razy.


WODA KRYSZTAŁOWA 


Z kryształu górskiego możemy przygotować eliksir kryształowy. Kryształ zalewamy wodą i zostawiamy na 2-6 godzin (po tym czasie wyjmujemy kryształ aby mógł odpocząć) tak przygotowany eliksir możemy pić, używać w kuchni, podawać zwierzętom, podlewać kwiaty.
      Ja osobiście szykuję eliksir wieczorem i na rano mam gotową wodę kryształową.
      Teraz kiedy słońce świeci od rana można dodatkowo naenergetyzować eliksir       wystawiając go na kilka/kilkanaście minut na słońce.
Taka woda ma pełniejszy smak, lekko słodkawy, jest miękka, lepiej przyswajalna – taka woda uzdrawia i odmładza.
Moje koty nie chcą już pic zwykłej wody.
Możemy zwiększyć  jeszcze działanie eliksiru dwoma kryształami tj. cytrynem i ametystem.











sobota, 20 lipca 2013

Wspólne dżemowanie by przywołać dobre wspomnienia

Płynę wspomnieniami po Ziemi Rodzinnej jako dziecko odkrywałam najskrytsze prawa. Budziła się do życia wiosną, latem, a gdy nadchodziła jesień powoli zapadała w sen zimowy, by na wiosnę  w pełnej krasie powrócić. Odsłaniała nam swoje wszystkie oblicza: zieleń pól, wydreptaną ścieżkę, którą latałam na bosaka! Latem chowałam się w zbożu, chodziłam po drzewach, plotłam wianki, chodziłam nad rzekę, lasu, robiłam konfitury z moją babcią, lepiłam pierogi itp... To były najcudowniejsze lata beztroski i ciekawych wiadomości: jak obsiewać pola, zbierać zioła, runo leśne: jagody, poziomki, jeżynę, liście, mech, grzyby itp... 
Wróciłam na łono natury czytając ponownie książki, słuchając e buków, czy grzebiąc w Internecie. Fakt to już nie to samo, bo gdzie się nie obrócisz w mieście nie ma ziół, nie ma zielonych pól o czystych lasach bezpowrotnie można zapomnieć. Chyba że stanie się CUD i człowiek zacznie myśleć na nowo o to by dbać, pielęgnować, sadzić. Zadaję sobie sama teraz pytanie: Czy, aby nie za późno? Zahuczało we mnie... I co mogę zrobić?... Ja sama przenosząc się do wielkiej aglomeracji zatraciłam się chociażby w produkcji tony odpadów ze sklepu. Folie, opakowania, detergenty itp… A dziś mogę co najwyżej pomarzyć o tym że napiję się wody czystej, zbiorę lipę, piołun, rumianek, kobylak, babkę lancetowatą, pokrzywę, krwawnik, jarzębinę, skrzyp polny  itp… Gdzie te miejsca! –krzyczę sama do siebie. Już odpowiadam te miejsca to, przemijające w ułamku sekundy wakacje, gdzieś w głuszy z telefonem komórkowym, laptopem.
Tak - można się śmiać, zaprzeczać nie, nie. Chciałam wstawić Wam zdjęcia, napotkanych po drodze ziół i jak okiem sięgnąć ich nie ma, kosiarka to coś takiego skutecznego. O jarzębina, lipa, brzoza się uchowała - sobie rośnie. 
,,Dziś" mogę  wybrać się co najwyżej na bazar i zakupić owoce na moje dżemowanie... Mamy teraz lipiec może warto zaplanować /zrobić dżem z Dzikiej Róży, która ma dużo w sobie witaminy C  lub z jarzębiny, malin, jeżyn ( moja propozycja na teraz)   jak znalazł na jesienną i zimową porę zamiast sztucznej witaminy w tabletkach. Proponuję umówić się z koleżankami, przyjaciółkami na Wspólne Dżemowanie  może być zabawnie, gwarno, każda z Was ma jakieś sposoby na pielęgnację ciała, magię przepisów kulinarnych może warto niektóre odgrzebać w pamięci. To jest też okazja do nawiązania nowych znajomości, odświeżenia więzi. Pamiętajmy nasiona i owoce należą do Żywiołu Ognia. Więc może być gorąco czego Wam życzę.  A nalewki  robione wspólnie jak znalazł na zimowe pory by ten ogień między Wami nie wygasł za szybko.
Drogie Kobity podam Wam skuteczny sposób na zdrowe piękne włosy, paznokcie, cerę bez grama chemii. A ten przepis uzyskałam dawno temu na Babcinym Biesiadowaniu wśród samych Kobit o którym sobie przypominałam.  Śmiały się, opowiadały historie, dzieliły się troskami wymieniały przetworami, pomidorami, ogórkami, czy cebulkami nowych odmian kwiatów itp... Proponuje teraz przynieść szampon do włosów z waszej łazienki.  Skład z etykiety wpisać w wyszukiwarkę google: Czytać i zapamiętać! Jeśli wam się to podoba nie ma sprawy, ale może warto przejść się do sklepu zielarskiego zakupić Skrzyp Polny - nie w torebeczkach tylko na wagę. Cytrynę, czosnek, oliwę pewnie macie jakąś w domu. Skrzyp ma bardzo dużo krzemu w sobie i jest dobrym budulcem naszego wyjałowionego organizmu. Warto go pić zamiast herbaty jest dobry na początku, będziemy się krzywiły ( rosną włosy, paznokcie, cera jaśnieje). Po tygodniu nasze łaknienie picia skrzypu wzrośnie. Ja piłam łapczywie, mój organizm się domagał. Skrzyp oczyszcza też nasze nerki ( dodatkowo na nerki stosuje się liście brzozy, lubczyk, pietruszkę, różę dziką, jarzębinę)
Maseczka na włosy ( po włosach możemy określić stan naszego organizmu, czego brakuje itp. )
- Oliwa z oliwek lub olejek rycynowy ( koszt 6zł) 2 łyżki
- Cytryna cała
- 1 ząbek czosnku ( przeciskamy go przez maszynkę)
-1 żółtko
Mydło Biały Jeleń –  zamiast szamponu.
Płuczemy obficie wodą ( możemy dodać octu do wody)
Działają w tej maseczce żywioły wody, ziemi czyli życie, odbudowa, odnowa.
Wszystkie składniki łączymy w całość i mieszamy w PRAWĄ stronę by szło do przodu.
Tak uzyskaną maseczkę wcieramy porządnie we włosy. Zapach oryginalny, ale chcę podkreślić że czosnek pobudza ukrwienie głowy. Okręcamy w ściereczkę lnianą głowę i trzymamy ok 1godziny. Stosujemy przez pierwszy miesiąc codziennie, potem zmniejszamy jej częstotliwość : raz w tygodniu. Po miesiącu można zaobserwować zmiany.

 

 

środa, 17 lipca 2013

Nasz materialny świat trochę z innej perspektywy

Cześć dziewczyny! -  krzyczy pierwsza z filiżanek przeciągając się po własnym pudełku, otoczonym folią z bąbelkami.  Cisza nikt nie odpowiada.
Zafrasowana sięga pamięcią wstecz, co pamięta?...
Pamięta,  że zanim została spakowana do pudełka  było ich pięć.  Rozmawiały jeszcze niedawno razem,  śmiały się jadąc po taśmie w fabryce. Wszystkie miały plany jedne chciały zwiedzać świat, inne marzyły o miłości, przyjaźni, podróżach  do magicznych miejsc o których słyszały  w fabryce.
Ona wpadła pierwsza do pudełka, za nią reszta.  
Gdzieś jechały, ale tak naprawdę nie wiadomo dokąd. 
Po długiej podróży nastała wszechogarniająca  cisza.
Gdzie ja jestem? - pyta samą siebie filiżanka.
Dlaczego to tak długo trwa? Przecież inaczej miała wyglądać moja podróż, moje wymarzone miejsca!
Gdzie ci fantastyczni nietuzinkowi ludzie! - mówi sama do siebie, a  głos rozchodzi się na około jej białego wnętrza.
Krzyczy sama do siebie w swej duszy.  
Tysiące myśli przebiega po uszku białym.  Kiedy tak siedzę ściśnięta i nie widzę nic. Kompletnie nic! Brakuje rozmowy,  powietrza, przestrzeni, światła, ciepła, dotyku! – krzyczy.
Czy to już dzień, czy noc? Jak wyglądają te miejsca?... Jak to się dla mnie skończy – pyta samą siebie filiżanka. Może gdzieś popełniłam błąd? Może za bardzo chciałam? Może to że tak bardzo, bardzo, bardzo chciałam być pierwsza? … Nie mogę się poruszyć  teraz… Filiżanka zdaje sobie sprawę że jest sama, nie może wyskoczyć z pudełka, że jest tak naprawdę od kogoś zależna. Od kogoś, kto pokaże jej to co będzie robił sam. Kto ją przygarnie? Kto przytuli swoją dłonią do siebie? Czy ktoś o mnie będzie dbał? - troska w jej głosie i lekki strach. Dlaczego ja?...  Tu siedzę teraz, zamiast oddychać świeżym powietrzem, łykać pierwsze promienie słońca, poczuć wiatr, ciepło, dotyk drugiej osoby, jej myśli, zobaczyć jej twarz. Zobaczyć jej miejsca pracy, dom, kredens, stół lub blat. Trach, trach. Dziwny odgłos rzekła Filiżanka... Nasłuchuje, czeka. Ktoś podchodzi energicznym krokiem, bierze pudełko do rąk, uśmiecha się. Otwiera ostrożnie, zagląda do środka.  Jeszcze folia szeleści w dłoniach. Uśmiech na twarzy człowieka, którego Filiżanka nie widzi. Dzień dobry moja droga, jak masz na imię? – słyszy miękki głos.  F: Nie mam jeszcze imienia.
A ty jak witasz swoje przedmioty codziennego użytku?
Jak je traktujesz?
Jak pielęgnujesz, ustawiasz w np. kredensie?
Jak prasujesz swoje ulubione bluzki, koszule, sukienki?
Jakie wspomnienia Ci w tym czasie towarzyszą?  
Mycie codziennie talerzy bez wyrazu to nie to samo... 
Nasze przedmioty emanują naszymi myślami, energią, uczuciami.
I tak jest ze wszystkim, pogładź swój stary fotel ręką i szepnij mu że dobrze Ci służy ;-) 
Zanim wsiądziesz do auta poklep go po grzebiecie, powiedz: dobrze się sprawdzasz i dzięki Tobie nie spóźniam się na spotkania, pracy...
Wyobraź sobie, iż One przebyły daleką drogę by dotrzeć właśnie do Ciebie.
Są częścią twojego codziennego życia. Warto zatrzymać się na chwilę refleksji, pobyć z nimi, pielęgnując je jak kwiaty w ogrodzie.
Przypomnij sobie Muzeum, a w nim przedmioty sprzed tysiąca lat. Twoją ciekawość: Kto? Jak?... Może warto zostać archeologiem własnej przestrzeni...
 



 

wtorek, 16 lipca 2013

Tybetańskie ćwiczenia odmładzające


Co zrobić aby zatrzymać młodość, witalność, jest pewien bardzo prosty sposób. Tajemnica kryje się w prawidłowym i swobodnym przepływie energii w organizmie, a to możemy uzyskać dzięki RYTUAŁOM   TYBETAŃSKIM.

W naszym ciele energia płynie meridianami, a miejsca gdzie się krzyżują to czakry. Dzięki ćwiczeniom tybetańskim wprawiamy energię w ruch, pozbywamy się różnych napięć, zastojów, przywracamy prawidłowy przepływ energii.

Ćwiczenia wykonujemy raz dziennie, zaczynając od 3 powtórzeń, następnie co tydzień dokładamy jeszcze 2 powtórzenia i tak dalej, aż uzyskamy 21 powtórzeń, na których poprzestajemy, doskonaląc dalej …

Bardzo istotne jest zgranie oddechu z ruchem, ćwiczenia wykonujemy w skupieniu, spokojnie i powoli, po każdym rytuałe-ćwiczeniu przeznaczmy 2-3 minuty na odpoczynek. Stań z lekko ugiętymi kolanami i weź kilka głębokich oddechów.


  1. Pierwszy rytuał przyśpiesza przepływ energii. Stań z rękami wyciągniętymi na boki, dłonie zwrócone wnętrzem do dołu. Obracaj się w prawą stronę, zgodnie z ruchem wskazówek zegara.


  1. Drugi rytuał to dalsze pobudzanie czakr. Połóż się płasko na podłodze, z rękami wyprostowanymi wzdłuż ciała. Unieś głowę, mocno przyciągając brodę do piersi. Podnieś wyprostowane w kolanach nogi do pozycji pionowej.

( PAMIĘTAJ zwłaszcza gdy zaczynasz ćwiczyć - twoje ciało pokaże ci właściwy rytm, nie rób niczego na siłę, wykonaj ćwiczenia tak jak możesz, systematyczne ćwiczenia sprawią, że szybko dojdziesz do perfekcji)



  1. Uklęknij na podłodze, tułów wyprostowany. Palce u stóp podgięte – jest to bardzo istotne. Połóż dłonie na kościach biodrowych, palce kierując ku dołowi. Przyciągnij mocno brodę do piersi. Wygnij kręgosłup, jednocześnie jak najbardziej odchylając głowę do tyłu.

  1. Kolejny rytuał wygląda nieco skomplikowanie, na początku kiedy mięśnie i stawy dopiero się rozciągają i wzmacniają, próbuj naśladować ćwiczenie, rób je najlepiej jak potrafisz. Usiądź na podłodze, w niewielkim rozkroku, dłonie płasko oparte. Przyciągnij brodę do piersi.
   Odchyl głowę najdalej, jak możesz. Prostując ręce oraz zginając kolana (dłonie i stopy    pozostają w tym samym miejscu) unieś tułów, tak aby tworzył linię prostą z udami. Napnij mięśnie, a następnie rozluźnij.


  1. Wykonując piąty rytuał opierasz się na rękach i palcach stóp. Stopy i dłonie znajdują się na linii ramion, a ręce i nogi są wyprostowane. Wygnij kręgosłup tak by ciało „zawisło” nad ziemią. Teraz odchyl głowę jak najdalej do tyłu. Podnieś biodra, nie odrywając stóp i dłoni ,wyginając ciało w odwróconą literę V, przyciągnij brodę do piersi. 
     



By lepiej zobrazować ćwiczenia polecam krótki film na Youtobe, wykonanych jest tam pełne 21 powtórzeń, jak sami się przekonacie ćwiczenia zajmują tylko kilkanaście minut, a zalety są niezliczone.





 Zainteresowanym polecam książkę Petera Keldera „ ŹRÓDŁO WIECZNEJ MŁODOŚCI”





sobota, 13 lipca 2013

Talizmany, amulety ożywione

Ostatnio razem z moją koleżanką testujemy talizmany, amulety dostępne na rynku ezoterycznym. Oglądamy je, dotykamy, zadajemy pytania. Czy to możliwe dostawać odpowiedzi, od przedmiotu wykonanego cudzą ręką?  Na początku było to w formie żartu, zabawy, ale gdy zrobiło się poważnie.  Zaczęłyśmy się zastanawiać jak to możliwe? A czasami same łapałyśmy się i mówiłyśmy to nie możliwe! Zaczęłyśmy sprawdzać historię, daty, region, działanie…  Zabawa przerodziła się w chęć poznania. Coraz głębiej weszłyśmy w temat. Mogę tylko powiedzieć z osobistego doświadczenia, że warto przed zakupem talizmanu, amuletu dotknąć go, czy faktycznie jesteśmy gotowi na takiego nowego przyjaciela, który bez względu na wszystko powie nam prawdę miedzy innymi  o nas samych. Tak moi drodzy oprócz funkcji ochronnych, przeciągających potrafi dać nam lekcje. Jest dobrym nauczycielem, lustrem. Raczej nie da się go okłamać więc nie liczmy na to, że coś ukryjemy.
Szanujmy go, cieszmy się nim, a gdy nadejdzie czas pożegnania przygotujmy mu specjalne miejsce gdyż służył mam dobrze. Czasami zakupując talizman może okazać się że nie jesteśmy w stanie go nosić, nie przejmujmy się tym zbytnio, ponieważ może to oznaczać że w tej chwili my nie jesteśmy jeszcze gotowi.  Tak talizmany otworzyły przed mami swoje drzwi. Sięgając pamięcią wstecz  pierwszy talizman na szczęście wykonałam sama. To był wspaniały czas dla mnie, moich ukrytych możliwości twórczych. Tak naprawdę możemy użyć do jego stworzenia cokolwiek. Dla jednego może to być ulubiony kapsel, szklana kulka, glina, patyk itp. Ważna jest intencja jego powstania i czemu ma służyć… Proponuję wykrzesać trochę własnej inwencji twórczej, porozglądać się do dokoła siebie, poszperać w szufladach, może tam leży dawno przez Ciebie zapomniany przedmiot szczególnego kultu. Wracając do dzieciństwa jak prosto było obdarzyć zwykły kamyk magicznym tchnieniem życia, który nosiło się w kieszeni, ściskało  na klasówkach itp…  Tak wtedy działała ta szczególna Magia Wiary ,,coś nieożywione staję się na powrót żywe". Obudźmy na nowo w sobie tą szczególną wiarę we własne możliwości z tamtych lat i pozwólmy sobie na odrobinę fantazji. W każdej kulturze można spotkać szczególne talizmany, amulety które na przestrzeni dziejów spełniały określoną rolę. Każdy z osobna opowiada pewną historię, niesie przekaz minionych lat i jak to w życiu dzięki temu powstają nowe mity, legendy...  

wtorek, 9 lipca 2013

Tajemnicza Moc Zapachu


Co może zdziałać zapach? W moim odczuciu cuda!
 
Zrelaksuj się…
Wyobraźmy sobie ogród pełen kwiatów, ziół, drzew ( macie ten obraz przed oczami), tu Królują Zapachy, wołają nas do siebie.  Roztacza swoje magiczne sidła, z lekkością unosimy się nad ziemią, poddajemy się jemu w pełni. Zaczyna się nasza wędrówka…  
 Dajmy się ponieść aromatom, niech nas porwą w magiczną podróż do świata zapachów, gdzie wszystko jest możliwe. Aromaty zawsze nam towarzyszą, wystarczy cofnąć się pamięcią do dzieciństwa np.: rodzinnych świąt. Przypominamy sobie zapach choinki, pierników, pomarańczy, pieczonego chleba...
Każdy może odnaleźć swój pobudzający zapach, używać go na co dzień. Nie mówię tu o zwykłych perfumach lecz o olejkach, kadzidłach, żywicach, które mogą nas wprawić w dobry nastrój, poprawić naszą koncentrację, pozbyć się leków, zahamowań, otworzyć na miłość bezwarunkową, odnaleźć wyrozumiałość, tolerancję, wyrazić skrywane emocje, wiarę, odwagę, czy wewnętrzy spokój itp.
Warto odnaleźć swój Królewski Ogród Magicznych Zapachów wystarczy, że wyjdziemy na zewnątrz porozglądamy się trochę, może wybierzemy się do ogrodu botanicznego, lasu, na działkę do znajomych lub sięgniemy w przeszłość do naszego dzieciństwa i odnajdziemy ulubiony zapach np.: kasztanów, lipy, sosny, róży, jaśminu...

Może to dobra okazja do odkurzenia starego wazonu i zapełnienia go kwiatami ?
Przewertowania naszej chemii w łazience i zastąpienia jej czymś nowym?
 

Nasz rynek jest bardzo bogaty w przeróżne olejki, ulubione mydła, zapachowe świece, kadzidła warto korzystać z tych dobrodziejstw na co dzień.
Proszę sprawdzać co mają w swoim składzie im więcej natury tym lepiej dla nas.

 
Polecam Wam olejki eteryczne dr. Beta lub Avicenna Oil, bardzo dobre jakościowo, które dostępne są na rynku, wiele firm ma różne ciekawie brzmiące nazwy, ale są to olejki ZAPACHOWE, na bazie ropy naftowej, jeśli chcecie stosować aromaterapię to efekty dadzą tylko olejki eteryczne.
Wybierając olejki, określcie co chcecie, jeśli szukacie aromatu, który Was pobudzi, doda skrzydeł, energii do działania, wybierzcie np.: olejek pomarańczowy.

Kadzidła te najtańsze mają bardzo intensywny duszący zapach, raczej ich nie polecam, no może z wyjątkiem kilku rodzaji np. wanilia-pomarańcz, są dość lekkie i można je od czasu do czasu "zapalić". Warto zakupić te naturalne, można dobrać aromat, który pomoże się zrelaksować, pobudzić do nauki i koncentracji.
 


                                                                     



sobota, 6 lipca 2013

Biała Szałwia


Magia ochronna to rodzaj praktyki stosowany od dawien dawna. Stosuję się ją w celu zapewnienia nam ochrony tej fizycznej, materialnej, mentalnej, energetycznej, emocjonalnej. Dawniej takie praktyki były przekazywane z pokolenia na pokolenie w różnych kulturach.  Z tego tytułu na przestrzeni lat powstało wiele historii , mitów oraz legend  przekazywane z ust do ust. Dziś nasze młode pokolenie ma dostęp do informacji na ten temat chociażby z książek, Internetu, kursów.  A co my Młode Wiedźmy wiemy na temat Magii Ochronnej może na początek opowiem wam o Szałwii z łacińskiego Salvus – zdrowie  oraz jaką rolę odgrywa w Magii Ochronnej.  Zagłębiając się w temat dowiedziałam się że mamy aż 30 jej odmian z różnych zakątków świata. Sama szałwia ma szeroki zakres swoich dobroczynnych właściwości  stosuje się ją nadal  w medycynie naturalnej, kosmetyce w kuchni .  Z nieznanych lądów trafiła do Europy, a może już tam była któż to może wiedzieć.  Najstarsze wzmianki mówią iż Grecy , Rzymianie stosowali ją jako lekarstwo na problemy ze wzrokiem, utratę pamięci (Choroba Alzheimera to by się zgadzało bo faktycznie pobudza pamięć, gdy zrobimy sobie kąpiel z olejkiem z Szałwii polecam przeczytać książkę „Aktywuj pełną moc mózgu” David Perlmutter, Alberto Villoldo str: 244) leczyła gardło, poprawiała pracę układu trawiennego, goiła rany. W czasach średniowiecza szałwię stosowano w celach leczniczych: lek na przeziębienia, gorączkę, padaczkę, choroby wątroby czy bólu zębów. Była też afrodyzjakiem na przedłużenie życia tak uważali Arabscy medycy. Szamani oraz Wiedźmy takie jak My używamy jej do praktyk magicznych, rytuałów.

Biała Szałwia  (Salvia Apiana) pochodzi z  naturalnych siedlisk  położonych w górach Arizony, bardzo daleko prawda?... Ponoć zbierana jest w sposób zrównoważony by nie zaszkodzić ekosystemowi tamtejszych stron.  Jest moją ulubioną szałwią, gładką w dotyku o wyrazistym zapachu gdzie człowiek może na chwile poczuć słońce, piaszczystą ziemię pod stopami lub wyobrazić sobie jak pada deszcz, a po jej aksamitnych listkach spływa woda…. Używam jej do oczyszczania pomieszczeń, siebie, bliskich, przedmiotów, zwierząt, emocji, odpędzania złych mocy, a nawet moich roślin. Ta szałwia ma też działanie przyciągające jej woń jest silna, pobudzająca zachęcająca do dalszego działania. Każdy może spróbować i przetestować jej działanie, uważam że warto zaufać w tej kwestii swojej intuicji. Czy, czynie jakieś specjalne przygotowania w celu palenia szałwii?  Tak… Z mojego osobistego doświadczenia warto też zabrać się za małe porządki np.: odkurzanie, układanie w szafach, sprzątanie pomieszczenia w piwnicy, pozbywamy się jednocześnie brudu i nagromadzenia gratów. Możemy też zadbać o naszą ulubioną biżuterię odświeżając ją ( w wodzie z solą morską, ostatnio hot jest sól himalajska).  Możemy przygotować sobie też kąpiel przed przystąpieniem do ceremonii.

Przepis na kąpiel :
  • soda oczyszczona 3/4łyżki
  • olejek z szałwii dostępny na rynku
  • sól morska

  Potraktujmy ten czas swój magicznie… To nasza przestrzeń więc warto zatrzymać się na chwile i pobyć w każdym pomieszczeniu…  Zastanowić się co chcemy uzyskać poprzez ten rytuał? Co zostawiamy, czego się pozbywamy? …

O czym powinniśmy pamiętać:
  • Szałwia ( mamy do wyboru gałązki lub już przygotowana miotełkę)
  • Używam zapałek ponieważ lubię sama wywołać ogień, chociaż inni używają zapalniczki, by nie było siarki ;-)
  • Należy przygotować spodek, ponieważ paląca się szałwia spada na podłogę, a jak wiemy nie po to sprzątamy by się z powrotem nam nabrudziło ;-)  
  • Nie zapominajmy o INTENCJI – jest ważną częścią  
  • Działajmy Intuicyjnie każdy wypracuje w tej kwestii swoją własną praktykę
  • Omiatamy siebie łącznie ze stopami, niech nas prowadzi nasza własna intuicja czas tu nie gra roli.
  • Niektórzy tworzą nastrój i puszczają relaksacyjną muzykę ja od czasu do czasu ;-)
  • Świece są ważnym elementem – można zapalić gdy robimy to nocą tworzy się teatr na naszych oczach warto….
  • Przystępujemy do swojej własnej ceremonii ;-)

Okadzamy najpierw siebie ruchem w kierunku wskazówek zegara( są II szkoły kręcenia moja pierwsza, a II w drugą stronę czyli tak jak byśmy cofali zegar do tyłu jest przyjęte że ruch w lewo jest oczyszczający - wykręcasz to z czego się oczyszczasz tak jak śrubę ), poświęcamy czas na okadzenie głowy szczególnie i po kolei schodzimy w dół ( poczujesz sama/sam -ręka twoja jest twoim błogosławieństwem siebie i twojej przestrzeni, przedmiotów. Możesz użyć specjalnych słów: Oczyszczam i błogosławię temu miejscu, sobie, przedmiotom, myślom itp… można błyskawicznie pozbyć się różnych chorób, energii, niechcianych myśli, emocji, zakończenia starych spraw.  
  • Przechodzimy z pomieszczenia do pomieszczenia (drzwi są ważną częścią domu proponuje skupić na nich swoją uwagę) pamiętajmy o klamkach by je okrążyć parę razy. Gdyż to jest element który dotykamy najczęściej w swoim domu i kolejno gdzie nas poniesie…   Powodzenia.
  • Pamiętajmy lęk to tylko lęk – miałam pewny przypadek jak kobieta pytała mnie czy to bezpieczne. Czułam że się boi. Moja odpowiedz w tamtym czasie brzmiała: że nie ma czego się bać, lęk jest naturalny. To co znane jest bezpieczne, to co nieznane napawa nas irracjonalnym lekiem, wiem o tym bo sama często gęsto popadałam w taką lekka delirkę. Warto się odważyć nawet gdy grozi to inkwizycją ;-)
Powiem tak : przez 7 dni palimy szałwię, następnie zmniejszamy częstotliwość palenia. Myślę że każdy wyczuje kiedy mam być ten następny raz.



 

 

Ścieżka Labiryntu


 
Po raz pierwszy o labiryncie usłyszałam na lekcji Języka Polskiego, kiedy przerabialiśmy Mitologię Grecką. Historia Mitu o Tezeuszu  oraz drugiego bohatera Minotaura - dla niego osobiście kończy się tragicznie z nostalgią podchodzę do tego bohatera, który wbrew swojej woli został umieszczony w labiryncie. Napiętnowany nie miał szans na normalną egzystencję.  Pozostawiony sam sobie stał się potworem dla innych ,,demonem” z którym świat zewnętrzy chciał się rozprawić.  Tezeusz postanowił podstępem rozprawić się z Minotaurem. Dziś chcę wam opowiedzieć o Labiryncie Medytacji niestety rozczaruję wszystkich ponieważ nie przypomina historii mitu z przed kilku tysięcy lat. Nie ma tam podstępu, nie  odzierają w nim ze skóry, nie jedzą, nie żądają dziewic, czy młodych chłopców.
Co łączy tamten labirynt z Labiryntem Medytacji ?
Myślę że chęć poznania ( nowe przygody)…  
Czy warto się wybrać na  Medytacje Labiryntu?
Na to pytanie proszę odpowiedzieć sobie indywidualnie samemu.
Więcej informacji znajdą Państwo na stronie www.medytacjalabiryntu.pl  
Ja jako uczestnik mogę powiedzieć z mojej perspektywy: zdecydowanie TAK
Bez oczekiwań, intencji, wyobrażeń warto postawić swój pierwszy krok oraz go po prostu przejść. Po drodze mamy mnóstwo przygód, które opowiadają lub odkrywają kolejne karty nas samych. Dochodzimy do centrum np. naszych demonów ;-) które uczą, dają wsparcie, kochają, nie ograniczają itp… I dają kopniaka na drogę powrotu, nie potrzebujemy już kłębka nici który stworzyliśmy sami…

Szczególnie polecam Labirynt Medytacji z Panią Sylwią Hanff, która wprowadzi Was. Odpowie na wszystkie nurtujące  pytania, pomoże odkryć to co zostało gdzieś głęboko ukryte...
    

 

środa, 3 lipca 2013

PIERWSZE KROKI W FENG SHUI

       W tej części chciałam przekazać podstawowe ABC jak stworzyć wokół siebie harmonię, podwyższyć swoje wibracje i zacząć naprawdę realizować swoje marzenia, być bliżej przyrody, bo wszystko co robimy, myślimy, mówimy ma na nas wpływ.

To tylko wstęp do wielkiej tajemnicy i mądrości Przyrody, jeśli wykonamy pierwszy krok Matka Natura zostanie naszym przewodnikiem.


        Pierwszym krokiem w pracy nad sobą, rozwojem duchowym,jest zadbanie o przestrzeń wokoło nas. Zadbamy o dobry przepływ energii w naszym najbliższym otoczeniu. I tu z pomocą przychodzi feng shui.

Feng shui odnosi się do życia w harmonii z otoczeniem. Każde działanie, które podejmiemy może zmienić nasz los. W feng shui tak zmieniamy przepływ energii ( CHI ) aby korzystnie na nas oddziałowywała. Chi to oddech natury, niewidzialna energia, która jest wszędzie, w każdym miejscu, każdej istocie i kumuluje się w pewnych miejscach. Bez niej nie da się wieść aktywnego i zdrowego życia. I jak pisze moja ulubiona autorka Karen Rauch Carter „ właściwe feng shui polega na świadomym uporządkowaniu rzeczy wokół siebie w celu uzyskania pozytywnych rezultatów – każdy przedmiot znajdujący się w twoim otoczeniu wywiera wpływ na ciebie. ”

I dokładnie bo Feng Shui to nie samo ustawianie figurek i różnych świecidełek, Feng Shui to sprawny, łatwy przepływ energii, to porządek, sprawne sprzęty, itd. Żadne remedium nie będzie spełniało swojej roli, kiedy będzie nas otaczał bałagan, a zepsute drzwi u szafy …

W tym miejscu pragnę polecić książkę Karen Rauch Carter: PRZESTAW RZECZY A ODMIENISZ SWÓJ LOS - można ją kupić w Sklepie Kormoran.


       Podam tylko kilka podstawowych zasad i zmian aranżacji, które zastosowałam u siebie z bardzo dobrym skutkiem. Po małym przemeblowaniu, przejrzeniu rzeczy, efekt był niemal natychmiastowy, wcześniej nie zdawałam sobie sprawy, że wystrój usytuowanie mebli i różnych przedmiotów ma aż takie znaczenie.
Zaczniemy od siatki BAQUA – siatki analiz, w której zawartych jest 9 aspektów życia. Siatkę możemy nałożyć na całe mieszkanie, pokój, biurko, ogród, itd.





zdjęcie zaczerpnięte z książki Przestaw rzeczy a odmienisz swój los


Przenosząc ją na pomieszczenie, stajemy w drzwiach – jest to linia podstawowa i od niej zaczynamy odczyt.
Dzielimy pomieszczenie na trzy równe części poziomo i pionowo, aby powstało 9 obszarów. Po takim podziale przy linii podstawowej zawsze znajduje się wiedza, kariera, pomocni ludzie. Dalej w części środkowej rodzina, zdrowie, twórczość, i na końcu dobrobyt, sława, miłość.
Stojąc w drzwiach obszar bogactwa ZAWSZE będzie w lewym górnym rogu, a miłość i związki w prawym górnym rogu, niezależnie od tego czy do pomieszczenia wychodzimy z prawej, lewej strony czy pośrodku.
Teraz opiszę co gdzie ustawić, przesunąć, przestawić. Ja najpierw korzystałam z tego co miałam w domu, jedne rzeczy przestawiłam, jeszcze inne oddałam, jest to świetna okazja na generalne porządki, przejrzenie szafy ( tak szafa też poszła w ruch, okazało się że mam mnóstwo rzeczy, w których nie chodziłam, kiedy przekazałam je dalej znajomym, otrzymałam kilka świetnych ciuchów, naprawdę robimy miejsce na nowe)

Zaczniemy od obszaru DOBROBYTU - to co pomoże nam sprowadzić do naszego życia obfitość i dostatek to:
  • kolor fioletowy, czerwony, złoty, zielony – a więc wszelkie przedmioty w tym kolorze są pożądane, bardzo dobrze sprawdza się papier kolorowy, chodzi o wibrację kolorów, więc nie jest konieczne aby było go widać, można wyłożyć nim półkę czy szufladę, umieścić za obrazem,
  • wszelkie symbole, które przypominają o bogactwie
  • płynąca woda – aby gotówka napływała wraz z wodą, to może być fontanna lub obrazek z płynąca wodą
  • rośliny o zaokrąglonych liściach – pobudzi przepływ energii

A tych rzeczy należy unikać w rejonie bogactwa
  • brud i kurz
  • przedmioty zepsute
  • przedmioty przypominające złe czasy
  • kosz na śmieci
  • obumarłe rośliny
  • kominek
  • toaleta

  • kiedy nie korzystasz z toalety opuszczaj klapę sedesu, a rury odpływowe przewiąż czerwoną wstążką , w ten sposób po to by nie marnować CHI

Obszar SŁAWA I REPUTACJA
  • ogień – kominki, lampiony, świece( nie muszą być cały czas zapalone ;-) )
  • światło – lampki, świece
  • rzeczy czerwone – mogą to być czerwone świece czy lampka
  • obiekty trójkątne – obiekty trójkątne, spiczaste najlepiej sprawdzą się w tym miejscu, np. piramida
  • drewno – drewno karmi ogień dosłownie i symbolicznie, sprawdzą się tu drewniane meble, albo ramka na zdjęcie
  • kolor zielony – jako symbol drewna
  • obiekty prostokątne lub kolumnowe – obraz, szafa,
  • obraz z ogniskiem, porcelanowe słońce, kadzidło, pudełko zapałek, zdjęcie czerwonego pieprzu
  • szkło, rośliny, nagrody, dyplomy, licencje zawodowe
  • usuń wszelka wodę, która da się usunąć

a tego unikamy w rejonie Sławy i Reputacji
  • woda
  • kolor czarny
  • lustra


Obszar MIŁOŚĆ I ZWIĄZKI
  • okrągłe lustra – pracują 24 godz na dobę przyciągają światło i energię
  • świece – dają ciepło i energię
  • świeże kwiaty
  • kolor czerwony
  • symbole które oznaczają dla ciebie miłość
  • równość – upewnij się że po obu stronach panuje równość np. dwa takie same świecznik

to czego unikamy w tym rejonie
  • rzeczy nieprzyjazne: kaktusy, szare i smutne obrazy, klimatyzator, rzeczy pojedyncze
  • nieporządek

W tej całej linii DOBROBYT – SŁAWA – MIŁOŚĆ przeplata się kolor zielony i czerwony, zobacz co masz w pokoju/domu i odpowiednio poprzestawiaj rzeczy, potem ewentualnie można poszukać np. czerwonych doniczek czy świeczników, kupić odpowiedni obrazek.

Obszar TWÓRCZOŚĆ I DZIECI
  • metal – im więcej metalu tym lepiej, metalowe dzwonki, świeczniki
  • kolor biały – kolorem twórczości jest biel,
  • rzeczy okrągłe – w feng shui metal ma zaokrąglone kształty, metalowy okrągły zegar na ścianę, okrągła lampka
  • ziemia – według cyklu pięciu przemian Ziemia rodzi Metal, roślinka w okrągłej białej doniczce świetnie się sprawdzi
  • kolor żółty- reprezentuje ziemię, może to być doniczka, zasłony
  • rzeczy płaskie i kwadratowe, telewizor, metalowe dzwonki
  • symbole twórczości

to czego unikamy to:
  • ogień – ponieważ topi metal,
  • rzeczy czerwone – podnosi temperaturę a metal tego nie lubi
  • przedmioty spiczaste

Obszar POMOCNI LUDZIE I PODRÓŻE
  • srebrne pojemniki
  • kolor szary
  • symbole pomocnych istot, relikwie religijne
  • dzwonki

rzeczy których unikamy
  • śmieci , odpływy, brud, kurz, zepsute urządzenia,


Obszar KARIERA I DROGA ŻYCIOWA
  • woda – obrazek, waza z woda,
  • kolor czarny – jest zarazem wody w feng shui, czarny segregator, czy aktówka
  • kształty faliste – woda przyjmie każdy kształt, tu unikamy jedynie kwadratu, który jest symbolem ziemi
  • lustra, szkło, rzeczy metalowe i okrągłe, kolor biały, wszelkie symbole drogi życiowej jaka chcesz Kroczyc

Oto rzeczy które nie pomagają w karierze
  • brud, kwadraty
  • przedmioty w kolorze ziemistym
  • zdjęcia rzeczy, których nigdy byś nie chciał robić w życiu


!!! oto sprawdzony sposób aby zgromadzić CHI na dobry początek

Na osobnych kartkach papieru zapisz to, czego pragniesz, złożone karteczki włóż do miski, potem przez 9 dni mieszaj je duża łyżka lub ręką. Wszystkie intencje i prośby, które wcześniej nie miały w sobie energii, zostaną ożywione i zaczną pracować dla ciebie, bo będziesz je pobudzał.


Obszar UMIEJĘTNOŚCI I WIEDZA
  • tu króluje kolor niebieski, książki, metal, oświetlenie
  • rzeczy, które przypominają o mądrości, symbole mentorów i mędrców,
  • przedmioty do medytacji
  • drewno ten element można pożyczyć od sąsiedniego obszaru Rodziny, drewno dobrze przyciąga mądrość
  • kolor zielony ponieważ drewno i zieleń to to samo w feng shui
  • symbole wiedzy

w tej części unikamy:
  • rupieci
  • rzeczy, które powstrzymuje proces myślowy

Obszar RODZINA pomocne będą:
  • drewno – zdjęcie rodziny w drewnianej ramce, mały kawałek drewna, wykałaczki choćby
  • rzeczy w kolorze zielonym
  • przedmioty prostokątne i kolumnowe
  • woda, a jeśli woda to i kolor czarny – umieść w tym miejscu coś czarnego, a sprawy związane z rodzina, a także potrzeby finansowe zaczną gładko płynąć

tu unikamy:
  • metal i kolor biały
  • rzeczy okrągłe

Obszar ZDROWIE
  • ziemia – może to być kwiatek (byle nie drzewko- które korzeniami rozsadzi ziemie),
  • rzeczy wykonane z ziemi – gliniane doniczki, ceramika, porcelana,
  • kolor żółty, zloty, kwadraty
  • symbole ziemi – obraz gór, lak, kamienie naturalne, kryształy
  • ogień – mala świeca, szczególnie dobrze sprawdzi się symbol słońca, kolor czerwony

to czego unikamy w tym rejonie:
  • drewno – rozsadza ziemie, drewno to zieleń wiec żadnych zielonych rzeczy
  • rzeczy kolumnowe i prostokątne


To bardzo szkicowe przedstawienie zmian według Feng Shui, aby nabrać apetytu. Na początku skomplikowane, ale jak tylko zaczniemy z tym pracować, okaże się to wspaniałą zabawą, a na efekty nie trzeba długo czekać.

poniedziałek, 1 lipca 2013

Co oznacza właściwie praca nad samym sobą ?

W moim odczuciu jest to podjęcie działania w celu uzyskania zamierzonego ,,efektu końcowego”. Dlaczego taki temat? Ponieważ jak to zwykle bywa mamy chęci do podjęcia działania, ale nie wiemy jaki będzie efekt końcowy. Zastanawiam się też, czy lepiej poddać się biegowi wydarzeń i nic nie zmieniać: a nóż / widelec może samo się zmieni, czy jednak trzeba wykazać maksimum działań by zmienić obrót tego co chcemy uzyskać?... Tak naprawdę każdy z nas jest inny niepowtarzalny, nacechowany z przeróżną intensywnością chociażby emocji.
Z moich małych badań wynika że każdy z nas mimo wszystko podejmuje działania do pracy nad samym sobą. Przychodzą nam do głowy przeróżne pomysły np. założenie własnej firmy, praca nad pozytywnym myśleniem, emocjami, ćwiczenie własnego charakteru, pokonywanie barier, czy wizerunku fizycznego, relacji itp.
Gaja odpowiedziała: To była walka ze swoimi lękami i niedoskonałościami, znaczy się pokonywanie samej siebie tak ja to widzę. Przykład : założenie własnej firmy, na początku strach że się nie podoła, że nie wypali takie same negatywne myśli. Nawet taka mała załamka przed finalizacją, a potem to już z górki poszło i nawet nieźle się rozwija temat. Jedna więcej z rzeczy do doświadczenia życiowego.
B: Warto było przełamać strach...
G: Tak. Pokonałam własna nieśmiałość i takie stanie w miejscu.
B: Co masz do przekazania innym…
G: Taka dewiza życiowa ostatnio mi przyświeca, że nie ważne co ludzi pomyślą, nie ważne czy pomysł wypali czy nie, ważne żeby potem decyzji nie żałować -móc powiedzieć, że się zrobiło wszystko co w swojej mocy oraz ważnym aspektem tutaj było trafienie na odpowiednich ludzi, którzy mnie w tym pomyśle wsparli doradzali i pomagali na tyle na ile mogli.
B: Twoje przesłanie dla innych na dziś ( bo jutro może być już inne… wszystko się zmienia stale)
G:  Nie żałować podejmowanych decyzji, nawet tych nie zwieńczonych sukcesem bo one też czegoś uczą.
Idąc dalszym tropem dotarłam do pracy nad własnymi emocjami. Badamy swój charakter, postępowanie oraz próbujemy podjąć zmianę, ja osobiście nazywam to korektą osobowości. Jesteśmy ludźmi, emocje stale nam towarzyszą i wpływają na nas pozytywnie lub też negatywnie. Co zrobić by utrzymać własny kurs...
 Kinga : dla mnie to przede wszystkim praca nad swoimi emocjami. Ja np. jestem cholerykiem i moja praca nad sobą polega na mówieniu ,,NIE” nerwom, staram się, aby małe i totalnie nieistotne rzeczy nie wyprowadzały mnie z równowagi. Staram się je przyjmować z uśmiechem na twarzy, a nie z dużą dawką nerwów.
B: I jaki efekt?
K: Póki co - ok. W momencie, kiedy ktoś mnie próbuje wyprowadzić z równowagi, to albo słucham, ale myślę o czymś przyjemnym, albo zaczynam się kolegować z gniotkiem..., a jak jestem w domu, to po prostu idę na ogródek.
B: twoje przesłanie dla innych….
K: * Yhm- że szkoda życia, na spalanie się, lepiej nadmiar energii i emocji spożytkować w sposób przyjazny innym.
A co myślą dzieci nad pracą nad sobą posłuchajmy: ,, Moim zdaniem praca nad sobą polega na tym że gdy jesteśmy sami zaczynamy myśleć nad dzisiejszym dniem nad tym co możemy zrobić jutro by poczuć się lepiej kształtujemy wtedy siebie”.
Mamy już jakiś obraz, każda droga jest dobra, ponieważ stale pracujemy nad sobą. Podlegamy bardziej lub mniej wpływom otoczenia. Trzeba też jasno powiedzieć że tak naprawdę ważne jest to co my myślimy i jak kierujemy sowim kompasem życiowym. Resztę pokaże nam dana sytuacja w której osobiście się znajdziemy. Proponuję na chwilę się zatrzymać przeanalizować ostatnie sytuacje w których się znaleźliśmy z własnej woli. I podjąć nowe kroki w celu zebrania ,,owoców/warzyw" na przyszłość z własnego ogródka. Dziękuję moim koleżankom za poświęcenie swojego czasu dla nas, byśmy mogli na nowo poczuć wiatr w żaglach i ruszyć w dalszą drogę przemiany nas samych. Dodam na koniec nie musisz wywracać  całego dotychczasowego życia do góry nogami by coś zmienić w sobie lub na zewnątrz. Czasami warto się zatrzymać, stanąć w lekkim rozkroku i wciągnąć nosem kilka głębszych oddechów w celu uzyskania lepszego obrazu dla siebie co dalej?... Tak naprawdę mamy nie ograniczone możliwości, niech nas nie zwiedzie negatywne myślenie lub co gorsza brak środków finansowych. Pamiętajmy porusz siebie, a poruszysz w około ziemię…