W moim odczuciu jest to podjęcie działania w celu
uzyskania zamierzonego ,,efektu końcowego”. Dlaczego taki temat? Ponieważ jak
to zwykle bywa mamy chęci do podjęcia działania, ale nie wiemy jaki będzie
efekt końcowy. Zastanawiam się też, czy lepiej poddać się biegowi wydarzeń i
nic nie zmieniać: a nóż / widelec może samo się zmieni, czy jednak trzeba wykazać
maksimum działań by zmienić obrót tego co chcemy uzyskać?... Tak naprawdę każdy z nas jest inny niepowtarzalny,
nacechowany z przeróżną intensywnością chociażby emocji.
Z moich małych badań
wynika że każdy z nas mimo wszystko podejmuje działania do pracy nad samym
sobą. Przychodzą nam do głowy przeróżne pomysły np. założenie własnej firmy, praca
nad pozytywnym myśleniem, emocjami, ćwiczenie własnego charakteru, pokonywanie
barier, czy wizerunku fizycznego, relacji itp.
Gaja odpowiedziała: To była walka ze swoimi lękami i
niedoskonałościami, znaczy się pokonywanie samej siebie tak ja to widzę.
Przykład : założenie własnej firmy, na początku strach że się nie podoła, że
nie wypali takie same negatywne myśli. Nawet taka mała załamka przed
finalizacją, a potem to już z górki poszło i nawet nieźle się rozwija temat. Jedna
więcej z rzeczy do doświadczenia życiowego.
B: Warto było przełamać strach...
G: Tak. Pokonałam własna nieśmiałość i takie stanie w
miejscu.
B: Co masz do przekazania innym…
G: Taka dewiza życiowa ostatnio mi przyświeca, że nie
ważne co ludzi pomyślą, nie ważne czy pomysł wypali czy nie, ważne żeby potem
decyzji nie żałować -móc powiedzieć, że się zrobiło wszystko co w swojej mocy
oraz ważnym aspektem tutaj było trafienie na odpowiednich ludzi, którzy mnie w
tym pomyśle wsparli doradzali i pomagali na tyle na ile mogli.
B: Twoje przesłanie dla innych na dziś ( bo jutro może
być już inne… wszystko się zmienia stale)
G: Nie żałować
podejmowanych decyzji, nawet tych nie zwieńczonych sukcesem bo one też czegoś
uczą.
Idąc dalszym tropem dotarłam do pracy nad własnymi
emocjami. Badamy swój charakter, postępowanie oraz próbujemy podjąć zmianę, ja
osobiście nazywam to korektą osobowości. Jesteśmy ludźmi, emocje stale nam
towarzyszą i wpływają na nas pozytywnie lub też negatywnie. Co zrobić by
utrzymać własny kurs...
Kinga : dla
mnie to przede wszystkim praca nad swoimi emocjami. Ja np. jestem cholerykiem i
moja praca nad sobą polega na mówieniu ,,NIE” nerwom, staram się, aby małe i
totalnie nieistotne rzeczy nie wyprowadzały mnie z równowagi. Staram się je
przyjmować z uśmiechem na twarzy, a nie z dużą dawką nerwów.
B: I jaki efekt?
K: Póki co - ok. W momencie, kiedy ktoś mnie próbuje
wyprowadzić z równowagi, to albo słucham, ale myślę o czymś przyjemnym, albo
zaczynam się kolegować z gniotkiem..., a jak jestem w domu, to po prostu idę na
ogródek.
B: twoje przesłanie dla innych….
K: * Yhm- że szkoda życia, na spalanie się, lepiej
nadmiar energii i emocji spożytkować w sposób przyjazny innym.
A co myślą dzieci nad pracą nad sobą posłuchajmy: ,, Moim
zdaniem praca nad sobą polega na tym że gdy jesteśmy sami zaczynamy myśleć nad
dzisiejszym dniem nad tym co możemy zrobić jutro by poczuć się lepiej
kształtujemy wtedy siebie”.
Mamy już jakiś obraz, każda droga jest dobra, ponieważ stale pracujemy nad sobą.
Podlegamy bardziej lub mniej wpływom otoczenia. Trzeba też jasno powiedzieć że
tak naprawdę ważne jest to co my myślimy i jak kierujemy sowim kompasem
życiowym. Resztę pokaże nam dana sytuacja w której osobiście się znajdziemy. Proponuję
na chwilę się zatrzymać przeanalizować ostatnie sytuacje w których się
znaleźliśmy z własnej woli. I podjąć nowe kroki w celu zebrania ,,owoców/warzyw" na
przyszłość z własnego ogródka. Dziękuję moim koleżankom za poświęcenie swojego
czasu dla nas, byśmy mogli na nowo poczuć wiatr w żaglach i ruszyć w dalszą
drogę przemiany nas samych. Dodam na koniec nie musisz wywracać całego dotychczasowego życia do góry nogami
by coś zmienić w sobie lub na zewnątrz. Czasami warto się zatrzymać, stanąć w
lekkim rozkroku i wciągnąć nosem kilka głębszych oddechów w celu uzyskania
lepszego obrazu dla siebie co dalej?... Tak naprawdę mamy nie ograniczone
możliwości, niech nas nie zwiedzie negatywne myślenie lub co gorsza brak
środków finansowych. Pamiętajmy porusz siebie, a poruszysz w około ziemię…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz